Droga do wolności finansowej

Droga do wolności finansowej

W trakcie swojej kariery Michael Jordan nie odniósł zwycięstwa w prawie 300 grach, gdzie przy ponad 9000 chybionych rzutów – 26 z nich było w kluczowych momentach decydujących o meczu. O tym jednak nie mówi się zbyt często, ponieważ będąc u szczytu, łatwo jest rzucić imponującą statystyką, która przyćmiewa wszelkie próby i porażki. Z inwestycjami jest podobnie, zwłaszcza jeśli dążymy do wolności finansowej. Jeden dobry pomysł, tak jak i jeden dobry mecz, może wyprowadzić nas na prostą, ostatecznie jednak nie jest to sprint, a maraton z wieloma przeszkodami.

Trzeba również liczyć się z tym, że zanim zobaczymy pierwsze pieniądze pozyskane z inwestycji w nieruchomości, prawdopodobnie minie sporo czasu. Czas ten przepełniony będzie nauką, samodyscypliną i pracą nad sobą, gdzie nawet najpotężniejsi baronowie nieruchomości miewają swoje słabsze momenty, w których determinacja zamienia się we frustrację. Czasu wymaga również budowanie biznesowych relacji, czy też szukanie odpowiednich osób do współpracy. Im szybciej zaakceptujemy fakt, że na te kilkadziesiąt złożonych przez nas ofert, prawdopodobnie większość z nich zostanie odrzucona – tym lepiej zamortyzujemy późniejsze uczucie pustki i rozczarowania.

Z dystansem podchodziłbym również do wszelkich magicznych poradników i historii o uzyskiwaniu wolności finansowej w 18 miesięcy, czy nawet krócej. Każdy z nas zaczyna w nieco innym punkcie i być może faktycznie działania w upragnionym przez nas kierunku zmieszczą się w okresie 1,5-rocznym, tak dodać do tego należy jeszcze okres przygotowań i zbierania doświadczenia, który może rozciągnąć cały proces nawet do kilku lat.

Ludzie sukcesu nie są ludźmi sukcesu, ponieważ sukces podano im na tacy. Nie pytaj ich, jak radzą sobie w dobrobycie, tylko jak podnoszą się po porażce. Traktuj każdą przeszkodę jak lekcję, z której wyciągnięte wnioski przybliżą Cię do swojego upragnionego, pierwszego deala. Klient nam odmówił? Ok, zadaj sobie pytanie “dlaczego?”, co zrobiłem źle, czy moja oferta była dobra, czy kwota była za wysoka, być może mało atrakcyjna. Kwestionuj każdą wpadkę, analizuj każdą strategię, która zawiodła i eksperymentuj z nowymi. Aby stać się prawdziwym Michaelem Jordanem inwestycji, trzeba oddać więcej rzutów niż konkurencja, nawet jeśli większość z nich okaże się chybiona.

Dodaj komentarz